Nowe ebooki

Wpisy

  • czwartek, 25 czerwca 2015
    • Ufo-landia

      Bohaterami książki są Latrix, Bob i Worm. Latrix jest piękną, młodą kobietą, nastawioną na sukces w strukturach UFO-landii. Aby go osiągnąć, użyje wszelkich dostępnych środków, włącznie ze zdradzaniem męża z wyżej postawionym funkcjonariuszem. Natomiast Bob i Worm, po odkryciu, że są zaczipowani, próbują uwolnić się ze szponów służby. Wplątany w to przez przypadek mąż Latrix – Dawid, zostanie przez UFO-landię pozbawiony życia. W międzyczasie, Worm odkryje w sobie miłość do Latrix i będzie chciał jej pokazać, jak wygląda prawdziwe uczucie…

      Jest rok zakończenia II wojny światowej, pamiętna data dla Ziemi i dla nas, Ufo-landii.

      W tym roku, jesienią, zesłaliśmy na wybrany kraj - Polskę- desant, składający się z około 2000 funkcjonariuszy. Wspólnie z mocarstwem, które zawładnęło Polską, mieliśmy cel-misję, aby na terytorium tego kraju rozprzestrzeniać swoją władzę, a co za tym idzie, czerpać niewspółmierne korzyści, wobec kosztów i ceny, jaką musi ponieść Ufo-landia i jej funkcjonariusze nieziemscy.  W ten sposób powstało państwo w państwie – tak zaczyna się książka Ewy Sikorskiej – Jabłonowskiej UFO-landia.pl.

      W formie powieści science fiction, autorka przedstawia działanie państwowych służb. Trudno domyślić się, czy chodzi o służby celne, czy wywiadowcze służby specjalne.

      Generałowie” Ufo-landii rozważali wstępowanie w szeregi ziemskich osobników, ale po dokładnych testach, badaniach, a przede wszystkim po wszczepieniu maleńkiego układu scalonego, aby dany poborowy był pod kontrolą i stawał się „modeliną”, którą kształtowano według norm zapisanych w statucie Ufo-landii. Produkcją przyszłych pokoleń mieli zająć się nieziemscy, a takie możliwości dawał czip.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 czerwca 2015 12:25
  • poniedziałek, 22 czerwca 2015
    • Sześć przeszkód - świetna powieść

      Sześc przeszkód" to powieść młodzieżowa o zabarwieniu humorystycznym ukazująca losy 15-letniej Nili. To obowiązkowa lektura dla każdej nastolatki, która przeżywa swą pierwszą miłość.
      Główną bohaterkę poznajemy w dniu jej 15-tych urodzin. To wesoła, beztroska dziewczyna mająca chłopaka z domu dziecka i przyjaciół. Nic nie zapowiada by ta sytuacja miała ulec zmianie. Pewnego dnia Daniel znika w niewyjaśnionych okolicznościach. To jednak dopiero początek serii wydarzeń, które znacząco wpłyną na Nilę oraz jej znajomych.

      Pół roku po zaginięciu chłopaka dziewczyna dostaje list od nieznanego chłopaka. Nadawca prosi ją o rozwiązanie sześciu zagadek ukrytych w czerwonych kopertach. Bohaterka przekonana, że jest to w jakiś sposób powiązane ze zniknięciem jej ukochanego, podejmuje się wyzwania. Nie wie jednak, ze odkryje straszną prawdę, której wolałaby nie znać...

      Książka Patrycji Balcerzak jest ciekawa, lekka i przyjemna w odbiorze. Nie brak tu zabawnych sytuacji, ale i momentów przy których można się wzruszyć. Bez wątpienia Nilę Plisz da się lubić, a trzeba by było mieć serce z kamienia, aby jej nie dopingować podczas naiwnych starań o odzyskanie ukochanego oraz walki o przetrwanie w szkolnej rzeczywistości. 


       Dwunasty czerwca, dziesiąta rano. Kiedy budzik zadzwonił setny raz, w końcu rozchyliłam klejące się oczy (nie bez wielkiego trudu i niechęci) i zdałam sobie sprawę, jak bardzo jestem spóźniona na najważniejsze dla mnie spotkanie w roku. Co prawda, i tak pobiłam swój rekord jeśli chodzi o poranne wstawanie, zwłaszcza, że była SOBOTA (Tak, moi drodzy, nastawiłam budzik-mordercę w sobotę. Szczyt masochizmu został osiągnięty), jednak nie mogłam sobie pozwolić na tradycyjne weekendowe leniuchowanie w łóżku nawet przez sekundę dłużej. Ubrałam się więc czym prędzej i zbiegłam na dół.

      – Niluniu, przygotowałam ci śniadanie! Zjedz wszystko, dobrze? Choć dzisiaj. W końcu musisz coś jeść! Ostatnio bardzo się o ciebie martwię... – mama przywitała mnie swoim rytualnym wywodem.
      – Nie teraz. Naprawdę, nie mam czasu. I tak już jestem spóźniona – rzuciłam z wdzięcznością, po czym pocałowałam Magdę w policzek i wybiegłam z domu, nawet się nie uczesawszy. Była kochaną mamą. Tym chętniej to mówię, że większość znanych mi osób przyznaje, iż jestem do niej podobna. Choć może nie z wyglądu. Łączy nas tylko kolor włosów – obie jesteśmy szatynkami, ale ja mam troszkę dłuższą czuprynę. Za to zielone oczy i brak tyłka mam z pewnością po ojcu. Dobrze, że do tego pakietu nie doszły jeszcze wąsy, bo wyglądałabym jak moja ciotka Genowefa. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 czerwca 2015 09:38
  • środa, 17 czerwca 2015
    • Podwójny blef - opowiadania sensacyjne Juliusza Rafelda

      Podwójny blef" Juliusza Rafelda to początek serii sensacyjnych opowiadań z dwójką bohaterów, przyjaciół i byłych agentów służb specjalnych. Artur „Art" Master i Tomasz „Tom" Barski po latach działalności w służbach specjalnych szukają swego miejsca w cywilnym życiu. Nieoczekiwanie przekonują się, że zdobyte doświadczenie i kwalifikacje dają się wykorzystać w udzielaniu skutecznej pomocy bliźnim, krzywdzonym przez złych ludzi.

      W opowiadaniu „No problem" zamożny biznesmen zwraca się do Arta w celu ratowania jego syna osadzonego w meksykańskim więzieniu, bez żadnych widoków na uwolnienie. Proponowana ilość pieniędzy przekonuje go do podjęcia wyzwania. Z pomocą dwóch kolegów rusza na wyprawę, by stawić czoła nieobliczalnym gangsterom.

      Drugie opowiadanie „Zlecenie" to jak gdyby pokłosie poprzedniej historii. Tym razem porwana zostaje pewna dziewczyna. A że działania policyjne nie idą do przodu, to o pomoc zostaje poproszony ponownie Art z Tomem. Równolegle w dalekiej Ameryce komplikuje się sytuacja Juliana – tajnego agenta FBI. Zbieg okoliczności powoduje skrzyżowanie się ścieżek dwójki przyjaciół z Julianem.

      Dynamiczny rozwój sytuacji owocuje powstaniem wspólnego frontu wobec wspólnego wroga. Kluczową rolę odgrywają porównywalne, nadzwyczajne kwalifikacje i talenty trójki doskonałych agentów. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      środa, 17 czerwca 2015 11:48
    • Magiczna sztuka uwodzenia panów

      Magiczna sztuka uwodzenia panów” Jacquelline Lanser jest książkowym kursem bardzo nietypowym, ponieważ autorka zdradza w nim rzekomo tajemniczą wiedzę, której skutkiem jest umiejętność przyciągania miłości, szacunku i wierności ukochanej osoby.

      Ten swego rodzaju podręcznik oparty jest na przykładach wziętych z codziennego życia. Chwilami są to krótkie obyczajowe opowiadania, na podstawie których przewodniczka buduje zadania dla chcących posiąść tę tajemną wiedzę Czytelniczek. „Jest to wiedza przepracowana przez nasze babcie, prababcie oraz ta współczesna, już trochę oszlifowana przez XXI wiek. Warunkiem dobrego zrozumienia materiału zawartego w tej książce jest dokładne przepracowanie tematów zawartych w poszczególnych ćwiczeniach” – pisze autorka.


      Książka skierowana jest do tych odbiorców, którzy marzą o prawdziwej, pięknej miłości. Ma ona za zadanie pomóc im w odnalezieniu i zdobyciu tego uczucia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      środa, 17 czerwca 2015 11:12
  • wtorek, 26 maja 2015
    • To co jest możliwe teraz, może być nieosiągalne za kilka minut.

      Nazwijmy sprawy po imieniu. Skoro Piotr Piątak popełnił kolejną książkę, tym samym z autora staje się pisarzem. Jego wcześniejsza propozycja – "Rachunek sumienia" cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, co zapowiada i prognozuje wysoką poczytność obecnego tytułu – "Ostatnia szansa". Jest to historia człowieka, który uświadamia sobie, że w życiu ominęło go mnóstwo doświadczeń i wydarzeń, w tym niektóre bardzo proste, dawniej na wyciągnięcie ręki, ale niestety brakowało czasu, chęci, był zagoniony, wszystko inne było ważniejsze. Nieoczekiwanie pojawiają się nowe możliwości, a jego lista niespełnionych marzeń i zamiarów na nowo staje się realna w wykonaniu – bohater, wysoki rangą oficer wojskowy, otrzymuje ostatnią szansę na naprawę swojego żywota. Czy tym razem wykorzysta ją czy ponownie utraci na zawsze?

      Najbliższa osoba może pozostawić po sobie jedynie puste kartki, na których będziesz spisywał niezrealizowane wspólne plany. Nie zmarnuj swojej ostatniej szansy.

      Historia ta umiejscowiona została w przyszłości, w tle srogiej, mroźnej i nieustającej zimy, do której doprowadził błąd ludzki – manipulacja klimatem i pogodą, a w następstwie globalna katastrofa i zmiana uwarunkowań dla mieszkańców Ziemi. Ta fantastyczna opowieść niesie ze sobą także ważne przesłanie – każdy z nas może naprawiać swoje błędy, a nawet ratować świat. Bohater może uratować go dosłownie, lecz wpierw stoi przed dylematem do rozwikłania. Zobaczmy co rozegra się w jego sumieniu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 maja 2015 12:42
  • środa, 20 maja 2015
    • Tłumacz – reportaż z życia

      Przepis na doskonałego tłumacza rządowego: bardzo dobra znajomość języków, żelazne zdrowie( w tym żołądek strusia, nerwy z liny stalowej, pamięć słonia, wytrzymałość maratończyka, refleks kobry, natychmiastowa gotowość pamięci - nikt nie będzie czekał, aż pobiegnę po słownik i sprawdzę, jak będzie w obcym języku "turkuć podjadek" bądź „ładowarka nasiębierna"-), głęboka wiedza na temat zjawisk kulturowych, społecznych, gospodarczych i politycznych obszaru zainteresowania, nieustanna praca nad sobą, wysoka kultura osobista, dyskrecja i takt, niezwykłą odporność na zmęczenie i stresy, zrównoważony charakter, rzetelność, punktualność, właściwy tryb życia, unikanie zgubnych nałogów. Łatwe. Każdy to może.

      Tłumacz – reportaż z życia jest zalecaną lekturą obowiązkową dla każdego adepta tego wymagającego, lecz dającego ogromną satysfakcję zawodu. Ukazuje drogę życiową młodego człowieka, cały proces powolnego stanowienia się tłumacza, mozolną drogę na szczyt dokonań zawodowych. Oszczędza upiększeń i lukru, nie szczędzi natomiast sporej porcji konfliktów, goryczy i frustracji jako nieodłącznych składników każdego rozwoju.


      Widzimy z bliska w działaniu Edwarda Gierka, Leonida Breżniewa, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego, Giscarda d,Estaigne, Michaiła Gorbaczowa, Fidela Castro oraz inne czołowe postacie historyczne tego okresu. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      środa, 20 maja 2015 13:04
  • poniedziałek, 18 maja 2015
    • Fraszki igraszki część III

      Bardzo krótkie kilkuwersowe, rymowane i wierszowane utwory obejmują różną tematykę. Jak to we fraszkach igraszkach bywa wierszyki te przepełnione są ironią satyryczną. Autor jak w poprzednich częściach „Fraszek igraszek” nadaje swoim utworom osobisty wydźwięk i subiektywny charakter. Warto więc zapoznać się z tą częścią i skonfrontować ją z własnymi przemyśleniami. Tematy, które pisarz porusza w trzeciej części książki to między innymi: bieda, dobroć, samotność, płeć, miłość czy twórczość. Fraszkopisarz po raz kolejny przedstawia nam swój punkt widzenia na różne pojęcia: zakłamanie, zazdrość, naiwność, pomyłka, ale też opisuje kim według niego jest bałaganiara, niewolnik czy samobójca. „Profesjonalista”: „Dobry aktor granej postaci nie udaje On się nią staje”. „Artyści”: Gwiazdy krajowe Rzadko stają się międzynarodowe”. „Panna młoda”: „Zwykle jest młoda, śliczna apetyczna I najszczęśliwsza na świecie. A nieraz ani pierwsze, ani drugie, ani trzecie”. W defensywie.

      „Fraszki igraszki część III” Witolda Oleszkiewicza to najnowszy, już trzeci zbiór autora.

      Dobro od walki stroni
      Ono się jedynie
      Przed złem broni

      Dwa obozy
      Podłość przez dobrych jest wybaczana
      A dobroć przez podłych wyszydzana

      Bardzo smutne
      Dobroć i życzliwość
      Coraz rzadziej są spotykane
      Dlatego zdziwieniem witane

      Taki świat
      Kiedy dobro dajesz
      Nie zawsze je w zamian dostajesz 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 maja 2015 10:17
    • Narodowy dramat muzyczny autorstwa Franciszka Michny

      Na półki księgarskie trafia Dramat narodowy zatytułowany „Poprawiny akt 1", napisany przez Franciszka Michnę. Jest to pisana wierszem na 250 stronach historia wad współczesnej Polski, chociaż dostaje się też przywódcom Polski międzywojennej. „Poprawiny" są dialogiem z „Weselem" Wyspiańskiego, chociaż może lepiej byłoby powiedzieć – kontynuacją myśli wieszcza. Bo z „Poprawin" wynika, że wciąż nie potrafimy, jako naród, wykorzystać szans na naprawę Rzeczypospolitej i wciąż zostajemy ze sznurem w rękach (współcześnie nazywanym „smyczą"). A zamiast czapki z pawimi piórami nasze głowy okrywają bejsbolówki, oczywiście z daszkiem odwróconym do tyłu.


       

      Przestrzenią akcji tego dramatu jest teatr (symbol Polski) z podzielonym przez polityczne przekonania i spory zespołem aktorskim. Instytucją kierują różni dyrektorzy, w zależności od tego, jaka opcja polityczna wygrywa wybory. W przygotowywanych spektaklach obnażają pustkę intelektualną i moralną współczesnego społeczeństwa, obłudę polityków wszystkich ugrupowań i hipokryzję oraz chciwość Kościoła.


      Franciszek Michna, niczym kolejny wieszcz głosi konieczność naprawy Polski i powrotu do ideałów, choćby tych z czasów solidarnościowej rewolucji. Ideałów, które po 1089 roku zostały zaprzepaszczone.


      „Poprawiny akt 1" napisane są chwilami dosadnym językiem, często z sarkastycznym humorem i na pewno z troską o Polskę. Warto przeczytać. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 maja 2015 09:09
  • piątek, 08 maja 2015
    • Rok w ruskim cyrku - Piotra Kacprzaka

      Cyrk... Niegdyś fascynujący i tajemniczy świat wyjątkowej rozrywki. Obecnie, już raczej cień dawnej świetności. Wyparty przez telewizję i gry komputerowe. Dla mojego pokolenia był jednak jedną z największych atrakcji dzieciństwa. Chociaż mieszkałem w mieście, które dostarczało rozrywek i możliwości spędzania wolnego czasu, to przyjazd cyrku był zawsze wydarzeniem. Z czasem dorosłe życie zatarło większość wspomnień związanych z tą formą rozrywki. Dlatego z ciekawością sięgnąłem po książkę Piotra Kacprzaka „Rok w ruskim cyrku". Chciałem przypomnieć sobie zamglony już obraz tego swoistego teatru.


      Autor książki opowiada historię młodego człowieka, który rusza z polskim cyrkiem na tournée po ówczesnym Związku Radzieckim. Z racji zajmowanego stanowiska, główny bohater nazywany jest „kierownikiem". To z jego perspektywy poznajemy kulisy pracy w cyrku, wchodzimy tam, gdzie, jako widzowie nigdy nie mogliśmy zajrzeć. Do cyrkowych wozów i zorganizowanych w nich mieszkań, zwanych działkami, poznajemy kulisy przygotowań do występów, tajniki niektórych cyrkowych „numerów" i atmosferę życia w cyrkowej drodze.
      Piotr Kacprzak raczy też czytelników opisami regionów ZSRR, do których trafiał ów polski cyrk oraz obyczajów miejscowych ludności.


      Rok w ruskim cyrku" nie jest jednolitą opowieścią. Pełno w niej dygresji, wspomnień związanych z pracą w innych cyrkach oraz niemal encyklopedycznych informacji na temat zjawisk czy miejsc. W sumie ciekawa pozycja. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      piątek, 08 maja 2015 11:41
  • środa, 29 kwietnia 2015
    • W innych wymiarach z Joanną Piłatowicz

      Joanna Piłatowicz wkroczyła w przestrzeń literacką zbiorem opowiadań „Opowieści z pogranicza światów", w których realność przeplata się z fantastyką. Dzisiaj na półkach księgarskich możemy znaleźć kolejne opowiadania, zamknięte w zbiorze „W innych wymiarach". Nie są one jednak kontynuacją historii z pierwszej książki. Wyjątkiem jest "Irenka- rozmowy skype'owe". Przypomnijmy, bohaterka jest zdiagnozowana jako osoba chora na depresję, lecz całkiem dobrze radzi sobie na studiach prawniczych. Podejście bohaterki do choroby zawiera się w jej rozmowach z koleżanką Kunegundą.


      Z pewnością, więzią łączącą dwie książki Joanny Piłatowicz jest tematyka zawartych w nich opowiadań. Autorka nadal porusza ważne sprawy dla większości ludzi: wiarę w przeznaczenie, w reinkarnację, w wyższą instancję, złożoność psychiki człowieka i jego relacje z innymi oraz ze światem. Również forma opowiadań jest podobna. Narracja często jest utrzymana w stylu oniryczno-surrealistycznym, co pozwala wejść w filozofię świata przedstawionego przez autorkę zupełnie innymi drzwiami świadomości.


      „W innych wymiarach", to takie literackie LSD. Na szczęście nieszkodliwe dla zdrowia. 

      Zapraszam na stronę autorki: http://joannapilatowicz.autorzy365.pl

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agnieszka3201
      Czas publikacji:
      środa, 29 kwietnia 2015 10:50

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa